‘ Komputery ’ Kategoria archiwum

Domyślny program dla plików bez rozszerzeń

05 stycznia 2010

Jak wszyscy pewnie wiecie, rozszerzenia plików to informacja dla systemu w jakim programie dany plik ma zostać otworzony/uruchomiony. Dzięki temu po dwukrotnym kliknięciu np. na nasze zdjęcie z wakacji automagicznie otwiera się przeglądarka plików graficznych.

W Windowsie (opisuję Windows Vista ale we wszystkich wygląda to podobnie) możemy dowolnie przypisywać rozszerzenia do programów, usuwać te przypisania itd. Z jednym wyjątkiem…

W pracy zawodowej wielokrotnie napotykam pliki bez rozszerzenia. Są to zwykłe pliki tekstowe o nazwach README, TODO, LICENSE itd. Za każdym razem gdy chcę taki plik otworzyć system pyta mnie jakiego programu użyć. W niektórych wersjach Windowsa mogę zaznaczyć aby już zawsze otwierać tego typu pliki wybranym programem ale system i tak zignoruje to ustawienie. W innych wersjach „ptaszek” jest nieaktywny, nie da się go zaznaczyć. Czemu Bill, czemu… ?

W końcu miarka się przebrała. Rozwiązanie jest i to całkiem proste chociaż wymaga modyfikacji przez nas rejestru systemu. Jeżeli ktoś jest niecierpliwy, ma Windows Vista i chciałby pliki bez rozszerzeń otwierać w notatniku to wystarczy uruchomić ten plik i w ten sposób dodamy odpowiednie ustawienia do rejestru. Jeżeli masz inny system, chcesz użyć innego programu etc. to czytaj dalej :)

  • Klikasz Start->Uruchom…
  • W nowym oknie wpisujesz słowo regedit i wciskasz Enter/klikasz OK
  • Na liście wyszukujesz HKEY_CLASSES_ROOT, klikasz prawym klawiszem i z menu kontekstowego wybierasz Nowy->Klucz
  • Nowo utworzonemu kluczowi musisz nadać nazwę . (czyli po prostu wpisz kropkę)
  • Klikasz na ten klucz (upewniamy się w ten sposób, że jesteśmy w dobrym miejscu)
  • Z prawej strony masz jedną, domyślną wartość ciągu – kliknij tam dwa razy aby ją zmodyfikować
  • W otwartym okienku wpisujesz txtfile i wciskasz Enter/klikasz OK

Rozwiązanie przetestowane dla Windows Vista ale bez wątpienia działa na innych wersjach tego systemu. Po takich modyfikacjach pliki bez rozszerzenia będą się otwierały w notatniku. Wyczytałem, że w innej wersji systemu (nie wiem jakiej) zamiast txtfile wpisuje się NOTEPAD. Poeksperymentujcie, nic tutaj się nie da popsuć. Jeżeli chcesz mieć pewność, że wszystko zadziała lub po prostu chciałbyś użyć innego programu to możesz zrobić tak (ponownie opis bazujący na Windows Vista ale te same opcje posiadają inne wersje tego systemu):

  • Wejdź do Panelu Sterowania
  • Zależnie od tego czy masz włączony nowy wygląd czy wygląd klasyczny klikaj:
    • nowy wygląd: Programy->Programy domyślne->Skojarz typ pliku lub protokół z programem
    • wygląd klasyczny: Programy domyślne->Skojarz typ pliku lub protokół z programem
  • Wyszukaj inne rozszerzenie, które jest otwierane przez program którym chciałbyś również otwierać pliki bez rozszerzeń
  • Przejdź do okienka edytora rejestru i odnajdź rozszerzenie, które przed chwilą wyszukałeś (wszystkie rozszerzenia są ustawione alfabetycznie w kluczu HKEY_CLASSES_ROOT)
  • Skopiuj zawartość wartości domyślnej (dwa razy klikasz, otwiera się okienko edycji, kopiujesz wartość)
  • Odnajdź klucz odpowiedzialny za pliki bez rozszerzeń czyli o nazwie . (kropka)
  • Modyfikujesz zawartość wartości domyślnej i wklejasz wcześniej skopiowaną wartość

Gotowe. U mnie ustawienia zadziałały natychmiast po ich wprowadzenia, nie musiałem ponownie uruchamiać systemu. Od dzisiaj mniej klnę :)


Korzystaj z PNG!

10 lutego 2009

PNG to bardzo przydatny format plików graficznych. Powstał jako następca GIF gdy zaczął się cyrk z patentami dotyczącymi kompresji LZW. Główne zalety PNG to kompresja bezstratna, małe rozmiary plików i obsługiwana stopniowa przezroczystość (tzw. kanał alfa).

O PNG pisałem niedawno w kontekście problemów przeglądarki Internet Explorer z tym formatem, wpis Internet Explorer i przezroczyste PNG.

Funkcję przezroczystości posiada również format GIF ale PNG ma tutaj znaczną przewagę. W GIF można jedynie wyznaczyć jeden kolor, który ma być przezroczysty i podczas wyświetlania pliku np. na stronie internetowej odpowiednie piksele po prostu znikają, w ten sposób osiągamy efekt przezroczystości. Natomiast w PNG mamy kanał alfa. Dzięki temu możemy sprawić, że jakiś piksel jest przezroczysty tylko w pewnym procencie (np. półprzezroczysty), nie znika on całkowicie. W ten sposób możemy zrobić np. przejście z w pełni zamalowanego piksela do całkowitej przezroczystości gdzie kolejne piksele stopniowo będą miały coraz większą przezroczystość. Właśnie dlatego w przypadku PNG mówimy o obsłudze stopniowej przezroczystości.

Żeby nie być gołosłownym, chciałbym pokazać możliwości jakie daje nam PNG. Wczoraj przypadkiem trafiłem na ten blog i zainteresował mnie efekt zastosowany do plików graficznych. Zobacz przykład, zwróć szczególną uwagę na narożniki. Prostym sposobem można uzyskać efekt zdjęć wsadzonych do albumu. Jedyny minus to konieczność specjalnego przygotowania zdjęcia za każdym razem gdy chcemy je zamieścić na swojej stronie (efekt jest naniesiony bezpośrednio w pliku graficznym). A może da się łatwiej?

Pewnie, że się da ;) Wystarczy kilka linijek kodu HTML, CSS i jeden pliczek PNG. Czytaj dalej »


Komputer moim hobby, narzędziem pracy czy nałogiem?

07 lutego 2009

Radzę aby każdy, kto spędza długie godziny przed komputerem zadał sobie podobne pytanie jak to zawarte w tytule. Ja zadawałem je sobie wielokrotnie, ostatnio kilka dni temu. I wyciągnąłem pewne wnioski.

O istnieniu czegoś takiego jak komputer dowiedziałem się po raz pierwszy od mojego brata. Ja, jeszcze kilkuletni brzdąc, on, już dorosły człowiek z rodziną (różnica wieku między nami to 15 lat). Przyjechałem któregoś razu w odwiedziny i mym oczom ukazała się czarodziejska maszyna Amiga 500 :) Niewiele o tym „czymś” wiedziałem ale nie przeszkadzało mi to aby natychmiast zacząć wiercić dziurę w brzuchu mamie i błagać „ja chcę komputer” :D

Commodore 64Na moją własną maszynę przyszło mi czekać rok, może dwa, może więcej. Już nie pamiętam. Dostałem na komunię (rok 1992) używane Commodore 64 :D Nie było to nic specjalnego. C64 było produkowane od 1982 roku. W 1993 weszły już pierwsze procesory Pentium, mój znajomy zagrywał się na swoim 486 a ja dalej siedziałem ze śrubokrętem w dłoni i ustawiałem głowicę w moim magnetofonie :D Ale bardzo miło wspominam te czasy :) Czytaj dalej »