Chyba najwyższa pora żeby napisać kilka słów o projekcie, który kosztował mnie trochę pracy i dużo cierpliwości
Od jakiegoś czasu w światku SEO pojawia się mnóstwo mniej lub bardziej udanych generatorów tekstu/stron. Nie jest tajemnicą, że dobre efekty w pozycjonowaniu osiąga ten kto ma odpowiednio duże zaplecze. Jednak potrzeby są ogromne dlatego marzeniem każdego pozycjonera jest posiadać narzędzie, które maksymalnie ułatwi stawianie kolejnych witryn.
Niestety wszystkie te generatory są mało zaawansowane. Najpopularniejsze metody to użycie synonimów, mieszanie zdań (z wcześniej przez nas przyszykowanego contentu lub automatycznie pobranego z Internetu) czy łańcuchy Markova. Na końcu można jeszcze wspomnieć o tłumaczeniach.
Synonimy to najprostszy sposób. Jakieś to zalety ma ale metodę uważam za bardzo prymitywną. Można tego używać jako dodatek ale nie jako podstawę generatora.
Mieszanie zdań z własnego contentu to też nic rewolucyjnego. Co prawda daje tematyczny tekst ale wymaga od nas własnoręcznego zbierania treści co jest kłopotliwe, czasochłonne i ogólnie nas ogranicza. Rozwinięciem tej metody jest automatyczne pobieranie i czyszczenie tekstu z Internetu. To całkiem sensowny sposób jednak także nie ograniczałbym się tylko do jego użycia a raczej połączył z procesem Markova.
Łańcuchy Markova to ciekawy sposób jednak ich zaimplementowanie w ogólnodostępnych narzędziach pozostawia wiele do życzenia :/ Przeważnie wszystkie rozwiązania wymagają od nas własnoręcznego zebrania contentu. Potem uruchamiamy proces, program/skrypt obrabia tekst i wypluwa rozwiązanie. Jednak aby ta metoda dała jakieś sensowne rezultaty to treści do obróbki musi być bardzo dużo - im więcej tym lepiej. Z drugiej strony dostępne w tej chwili narzędzia nie radzą sobie w momencie gdy dostarczymy im dużo tekstu ponieważ są zbyt prymitywne
Oparte na plikach tekstowych, nigdzie nie zapisują rezultatów "nauki" itd.
Niektórzy do generowania treści używają jeszcze programów tłumaczy. Tłumaczą np. tekst z polskiego na angielski, następnie w drugą stronę i w ten sposób uzyskują zmieniony tekst. Niestety kto widział wyniki takich tłumaczeń ten przyzna, że nie wygląda to najlepiej
Mi marzyło się narzędzie, które będzie za każdym razem generowało inną treść, będzie korzystało z wewnętrznej bazy i przede wszystkim, będzie szybkie. Czytaj dalej »