<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Dbaj o klienta swego</title>
	<atom:link href="http://www.tarnaski.eu/blog/dbaj-o-klienta-swego/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.tarnaski.eu/blog/dbaj-o-klienta-swego/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Sep 2010 20:19:25 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: mati</title>
		<link>http://www.tarnaski.eu/blog/dbaj-o-klienta-swego/comment-page-1/#comment-2996</link>
		<dc:creator>mati</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 23 Jan 2010 23:54:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tarnaski.eu/blog/?p=108#comment-2996</guid>
		<description>Niereformowalny. 
Ale niech Ci bedzie - ja mam swój sposób, ty swój :P</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niereformowalny.<br />
Ale niech Ci bedzie &#8211; ja mam swój sposób, ty swój <img src='http://www.tarnaski.eu/blog/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: MariuszT</title>
		<link>http://www.tarnaski.eu/blog/dbaj-o-klienta-swego/comment-page-1/#comment-2994</link>
		<dc:creator>MariuszT</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 23 Jan 2010 18:56:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tarnaski.eu/blog/?p=108#comment-2994</guid>
		<description>Nie, 3zł dostanie ten kto się uśmiecha i nie czekałem długo na żarcie lub się nie uśmiecha ale po 10 minutach od telefonu był u mnie :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie, 3zł dostanie ten kto się uśmiecha i nie czekałem długo na żarcie lub się nie uśmiecha ale po 10 minutach od telefonu był u mnie <img src='http://www.tarnaski.eu/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mati</title>
		<link>http://www.tarnaski.eu/blog/dbaj-o-klienta-swego/comment-page-1/#comment-2992</link>
		<dc:creator>mati</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 23 Jan 2010 18:13:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tarnaski.eu/blog/?p=108#comment-2992</guid>
		<description>Czyli 3 zł dostanie ktoś, kto sie uśmiecha i dowiezie żarcie zimne, a nie zniechecony człowiek, zmęczony pędzeniem z kolejną dostawą ale dowożący jeszcze ciepłe?

No ok - ja to widze inaczej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czyli 3 zł dostanie ktoś, kto sie uśmiecha i dowiezie żarcie zimne, a nie zniechecony człowiek, zmęczony pędzeniem z kolejną dostawą ale dowożący jeszcze ciepłe?</p>
<p>No ok &#8211; ja to widze inaczej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: MariuszT</title>
		<link>http://www.tarnaski.eu/blog/dbaj-o-klienta-swego/comment-page-1/#comment-2991</link>
		<dc:creator>MariuszT</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 18:39:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tarnaski.eu/blog/?p=108#comment-2991</guid>
		<description>Owszem 3zł to żaden napiwek ale i sam zauważyłeś, że nie bardzo jest za co dawać napiwku, nie to co np. w restauracji. Jeżeli otwieram drzwi i widzę kogoś zupełnie zniechęconego, czasami nawet mam wrażenie, że on mi łaskę robi, że przyniósł żarcie to naprawdę nie mam ochoty takiemu komuś dawać więcej pieniędzy bo i za co? Ja już za tą dostawę i tak zapłaciłem i teraz mogę mu dać kilka zł właśnie za ten przysłowiowy uśmiech, ewentualnie za szybką dostawę.

Dlaczego zakładam, że wstydzi się pracy? Bo ja go widziałem kilkanaście razy i mogę wyciągnąć takie wnioski z dużym prawdopodobieństwem.

Rozpisałeś się mozolnie a wnioski z mojego tekstu są proste. W życiu nie ma lekko ale każdy ma wybór. Można wiecznie narzekać i potem się dziwić, że ludzie Cię omijają albo przejść przez życie z uśmiechem na twarzy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Owszem 3zł to żaden napiwek ale i sam zauważyłeś, że nie bardzo jest za co dawać napiwku, nie to co np. w restauracji. Jeżeli otwieram drzwi i widzę kogoś zupełnie zniechęconego, czasami nawet mam wrażenie, że on mi łaskę robi, że przyniósł żarcie to naprawdę nie mam ochoty takiemu komuś dawać więcej pieniędzy bo i za co? Ja już za tą dostawę i tak zapłaciłem i teraz mogę mu dać kilka zł właśnie za ten przysłowiowy uśmiech, ewentualnie za szybką dostawę.</p>
<p>Dlaczego zakładam, że wstydzi się pracy? Bo ja go widziałem kilkanaście razy i mogę wyciągnąć takie wnioski z dużym prawdopodobieństwem.</p>
<p>Rozpisałeś się mozolnie a wnioski z mojego tekstu są proste. W życiu nie ma lekko ale każdy ma wybór. Można wiecznie narzekać i potem się dziwić, że ludzie Cię omijają albo przejść przez życie z uśmiechem na twarzy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mati</title>
		<link>http://www.tarnaski.eu/blog/dbaj-o-klienta-swego/comment-page-1/#comment-2989</link>
		<dc:creator>mati</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 17:51:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tarnaski.eu/blog/?p=108#comment-2989</guid>
		<description>A mnie trochę irytują takie teksty - oczywiście mówie o napiwkach.
Ja bardzo dużo zamawiam i widze wiele osób w różnym wieku.
Praca ciężka - niewątpliwie. Moja też ciężka. I jako programista - również była ciężka. 
Mam prawo mieć gorszy dzień. Ma prawo też ktoś inny.
Czy warunkuje danie &quot;napiwku&quot; dostawcy od jego zachowania?
Nie.

Jeśli jedzenie kosztuje 17, daje 20. 
Czy to napiwek?
moim zdaniem nie.
(Tutaj wątek poboczny:
Napiwek jest za obsługę - i jeśli jestem z obsługi np. w restauracji zadowolony dokładam (różnie, najczęściej 20 zł). Czasami więcej, rzadko mniej.
A ciężko mówić o obsłudze komuś, kto po prostu prostu przyniósł mi żarcie do domu (no, do pracy bo w biurze zamawiam zawsze).)

Wracam do wątku głównego:
&quot;człowieka trochę nieśmiałego, bez wyrazu na twarzy, jakby się wstydził własnej pracy.&quot;
Dlaczego zakładasz, że wstydził się pracy? A może po prostu miał słabszy dzień?
Może spieszył się, bo nawalili mu pół auta jedzenia do rozwiezienia i zależy mu, żeby dowieźć wszystkim innym jeszcze ciepłe?

Tak - mógł się uśmiechnąć. Uśmiechasz się non stop?
A jak sie nie uśmiechasz to znaczy ze wykonujesz pracę lepiej niż smutny?
A może właśnie taka gburowatość jet jakąś formą pracy? 
&quot;nie odzywajcie się do mnie, mam jeszcze dużo jedzenia do rozwiezienia. Prace i tak kończe za 10 godzin, wiec nie chodzi mi o to, żeby odpocząć. Zależy mi na tym, żeby przywieźć wszystkim ciepłe&quot;.

Ale wielu odbierze go: Arogant. Wstydzi się swojej pracy. Praca jak praca, nie hańbi. Napiwku nie dostanie.

Więc pytanie jest trochę inne: 
Czy Ty nie uważasz, że pracując jako dostarczyciel jedzenia ktoś powinien się wstydzić (albo chociaż mieć przeświadczenie o tym, że praca którą wykonuje jest gorsza) przychodząc do programisty z jedzeniem?

Inna sprawa, że marketing, kontakt z klientem jest czymś niezwykle ważnym.
I mnie dziwi, że ktoś poświęca dużo godzin (niech bedzie - kilkanaście godzin na dobę) a marketing kuleje.

Uwaga: 
Marketing to NIE REKLAMA!
I to jest ważne.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A mnie trochę irytują takie teksty &#8211; oczywiście mówie o napiwkach.<br />
Ja bardzo dużo zamawiam i widze wiele osób w różnym wieku.<br />
Praca ciężka &#8211; niewątpliwie. Moja też ciężka. I jako programista &#8211; również była ciężka.<br />
Mam prawo mieć gorszy dzień. Ma prawo też ktoś inny.<br />
Czy warunkuje danie &#8222;napiwku&#8221; dostawcy od jego zachowania?<br />
Nie.</p>
<p>Jeśli jedzenie kosztuje 17, daje 20.<br />
Czy to napiwek?<br />
moim zdaniem nie.<br />
(Tutaj wątek poboczny:<br />
Napiwek jest za obsługę &#8211; i jeśli jestem z obsługi np. w restauracji zadowolony dokładam (różnie, najczęściej 20 zł). Czasami więcej, rzadko mniej.<br />
A ciężko mówić o obsłudze komuś, kto po prostu prostu przyniósł mi żarcie do domu (no, do pracy bo w biurze zamawiam zawsze).)</p>
<p>Wracam do wątku głównego:<br />
&#8222;człowieka trochę nieśmiałego, bez wyrazu na twarzy, jakby się wstydził własnej pracy.&#8221;<br />
Dlaczego zakładasz, że wstydził się pracy? A może po prostu miał słabszy dzień?<br />
Może spieszył się, bo nawalili mu pół auta jedzenia do rozwiezienia i zależy mu, żeby dowieźć wszystkim innym jeszcze ciepłe?</p>
<p>Tak &#8211; mógł się uśmiechnąć. Uśmiechasz się non stop?<br />
A jak sie nie uśmiechasz to znaczy ze wykonujesz pracę lepiej niż smutny?<br />
A może właśnie taka gburowatość jet jakąś formą pracy?<br />
&#8222;nie odzywajcie się do mnie, mam jeszcze dużo jedzenia do rozwiezienia. Prace i tak kończe za 10 godzin, wiec nie chodzi mi o to, żeby odpocząć. Zależy mi na tym, żeby przywieźć wszystkim ciepłe&#8221;.</p>
<p>Ale wielu odbierze go: Arogant. Wstydzi się swojej pracy. Praca jak praca, nie hańbi. Napiwku nie dostanie.</p>
<p>Więc pytanie jest trochę inne:<br />
Czy Ty nie uważasz, że pracując jako dostarczyciel jedzenia ktoś powinien się wstydzić (albo chociaż mieć przeświadczenie o tym, że praca którą wykonuje jest gorsza) przychodząc do programisty z jedzeniem?</p>
<p>Inna sprawa, że marketing, kontakt z klientem jest czymś niezwykle ważnym.<br />
I mnie dziwi, że ktoś poświęca dużo godzin (niech bedzie &#8211; kilkanaście godzin na dobę) a marketing kuleje.</p>
<p>Uwaga:<br />
Marketing to NIE REKLAMA!<br />
I to jest ważne.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Anonim</title>
		<link>http://www.tarnaski.eu/blog/dbaj-o-klienta-swego/comment-page-1/#comment-2924</link>
		<dc:creator>Anonim</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Nov 2009 17:35:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tarnaski.eu/blog/?p=108#comment-2924</guid>
		<description>To teraz paskudo uważaj!! :P
@ : 
&quot;Napisano 08 maj 2008 - 21:41
Kocham w tym mieście to, że tu zawsze można liczyć na odwzajemnienie uśmiechu :) 
Wszystkie twarze są znajome.....
no i ta zieleń.... mmmm :)) &quot;

Ty :
 &quot;Czy my na pewno myślimy o tym samym mieście?  Bo coś mi się tu nie zgadza... Napisano 09 maj 2008 - 16:05
Kiedyś znajomy z innego (czytaj normalnego) miasta przyjechał. Uśmiechał się do ludzi 

jakaś panna:
- &quot;Co sie ku*** tak szczerzysz?&quot;

jakiś gościu do kumpla:
- &quot;Cholerne pedały...&quot;

I już się nie uśmiechał  &quot;

@:
&quot;Napisano 09 maj 2008 - 16:50
Ja sie niemalże zawsze idąc przez TM szczerze do wszystkich  i jeszcze mi się nie przydarzyło nic niemiłego 

Może kolega robił to zbyt nachalnie ?  ew. ma specyficzny usmiech i nie wszystkim sie spodobał  (..nie to co mój   ) 

Bardzo ciekawa jestem jakie to &#039;normalne&#039; miasto  
Z doświadczenia wiem, że zawsze w większych miastach odwzajemnienie usmiechu zdarza się bardzo sporadycznie..... Ludzie się krzywią, robią głupie miny albo wywalają oczy, że ktoś sie do nich uśmiechnął.... &quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To teraz paskudo uważaj!! <img src='http://www.tarnaski.eu/blog/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /><br />
@ :<br />
&#8222;Napisano 08 maj 2008 &#8211; 21:41<br />
Kocham w tym mieście to, że tu zawsze można liczyć na odwzajemnienie uśmiechu <img src='http://www.tarnaski.eu/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Wszystkie twarze są znajome&#8230;..<br />
no i ta zieleń&#8230;. mmmm <img src='http://www.tarnaski.eu/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ) &#8221;</p>
<p>Ty :<br />
 &#8222;Czy my na pewno myślimy o tym samym mieście?  Bo coś mi się tu nie zgadza&#8230; Napisano 09 maj 2008 &#8211; 16:05<br />
Kiedyś znajomy z innego (czytaj normalnego) miasta przyjechał. Uśmiechał się do ludzi </p>
<p>jakaś panna:<br />
- &#8222;Co sie ku*** tak szczerzysz?&#8221;</p>
<p>jakiś gościu do kumpla:<br />
- &#8222;Cholerne pedały&#8230;&#8221;</p>
<p>I już się nie uśmiechał  &#8221;</p>
<p>@:<br />
&#8222;Napisano 09 maj 2008 &#8211; 16:50<br />
Ja sie niemalże zawsze idąc przez TM szczerze do wszystkich  i jeszcze mi się nie przydarzyło nic niemiłego </p>
<p>Może kolega robił to zbyt nachalnie ?  ew. ma specyficzny usmiech i nie wszystkim sie spodobał  (..nie to co mój   ) </p>
<p>Bardzo ciekawa jestem jakie to &#8216;normalne&#8217; miasto<br />
Z doświadczenia wiem, że zawsze w większych miastach odwzajemnienie usmiechu zdarza się bardzo sporadycznie&#8230;.. Ludzie się krzywią, robią głupie miny albo wywalają oczy, że ktoś sie do nich uśmiechnął&#8230;. &#8222;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
