Góraszka 2009
08 czerwca 2009
Kto mnie trochę lepiej zna ten wie, że od zawsze jestem wielkim fanem lotnictwa (szczególnie wojskowego). W Góraszce jednak do tej pory nigdy nie byłem. Do wczoraj
Nie wiedziałem, że w Góraszce jest tylko lotnisko trawiaste. To tłumaczy dobór samolotów na pokazie. O ile się nie mylę to był tylko jeden samolot z silnikami odrzutowymi, MiG-29, który musiał przylecieć z Mińska Mazowieckiego (i raczej średnio się zaprezentował…). Cała reszta to starsze i młodsze konstrukcje oparte o zwykłe silniki spalinowe plus kilka śmigłowców i dwa szybowce.
Nie oszukujmy się, Góraszka to jedynie przedsmak tego co będzie się działo 29-30 sierpnia w Radomiu. Ale mimo wszystko miło było popatrzeć w to niedzielne, pogodne popołudnie na to jak piloci spełniają odwieczne marzenie człowieka – wznieść się w przestworza.
Poniżej trochę zdjęć. Nie są najlepszej jakości bo strasznie ciężko robi się zdjęcia pod słońce, z zoomem, na „czuja” (bo przeważnie ciężko było zauważyć samolot w kadrze). Zdjęć nie kadrowałem, wsadzam takie jakie wyszły

























































Blog przede wszystkim o Internecie i mojej pasji jaką jest tworzenie stron www. Ale nie ograniczam się do jednej tematyki, piszę o wszystkim o czym mam ochotę :-)
izka napisał: 08.06.09 o godzinie 12:22
to i ja dodam coś od siebie
Ci co mnie znają wiedzą, że z lotnictwem to nie mam nic wspólnego…do wczoraj
dla osoby, która pierwszy raz ogląda taki pokaz to naprawde coś niesamowitego. Mimo braku wiedzy na temat co za samolot wlasnie znajduje sie w powietrzu, czy co to wogole jest mig (ale teraz juz wiem):P to myslę, ze samo poczucie wielkości tych maszyn ich możlwości akrobatycznych i „wygłupów” sprawia, że az łezka zakreci sie w oku. Uczestnictwo na pokazach jest nie tylko lekcją ale również doświadczeniem, o które na codzień trudno…zatem teraz trzeba czekac na pokazy w Radomiu
ps. no Ci indianie to idealnie wpasowali sie w piknik lotniczy