Dobry ruch, zły ruch
29 grudnia 2009
Tytuł wcale nie nawiązuje do szachów chociaż jestem zapalonym graczem. Koniec roku sprzyja podsumowaniom i z tego powodu zdecydowałem się napisać kilka słów o ruchu jaki był na tym blogu przez ostatnie kilkadziesiąt miesięcy.
Związane jest to z moimi przemyśleniami i postanowieniami czego efektem jest taki oto wykres statystyk bloga:
Już spieszę z tłumaczeniami. Otóż… Upraszczając do maksimum, każdemu właścicielowi strony www zależy na jak największym ruchu na jego stronie. Ja, mając za sobą już tyle projektów, mam niejako we krwi aby na każdym etapie tworzenia i prowadzenia strony www postępować tak aby słupki rosły… Jednak czy aby na pewno najważniejsza jest jedynie unikalna liczba użytkowników odwiedzających nasze witryny?
Jak widać na powyższym wykresie, był czas gdy statystyki tego bloga rosły jak oszalałe. Powinienem być w takim razie zadowolony. Na stronę trafiało dużo więcej mało doświadczonych użytkowników, którzy poszukiwali łatwych metod ściągania plików z wrzuta.pl (wpis na ten temat) czy komentujących działania nasza-klasa.pl (chociażby ten wpis) itp. Zastanówmy się co mi ten ruch dał:
- zwiększone opłaty za serwer
- trzeba było poświęcać więcej czasu na moderację
- mnóstwo nic nie wnoszących komentarzy pod wpisami
To te najważniejsze „zalety” wysokich słupków. Jak widać, nie ma się z czego cieszyć… Oczywiście, gdyby blog miał na celu zarabianie i byłyby tu reklamy, liczba odsłon reklam wygenerowałaby dodatkowe przychody. To jedyna zaleta takiego „pustego” ruchu. Pamiętajmy jednak, że tendencje są takie aby rezygnować z opłat za odsłony i płacić za kliknięcia. Pewnie już dawno królowałaby w internecie ta druga metoda gdyby nie problem z fałszywymi kliknięciami…
Jakie można wyciągnąć wnioski z powyższego? Oczywiście, ruch na stronie jest zawsze pożądany. Pamiętajmy jednak, że powinno nam zależeć na wartościowych odwiedzinach. Na osobach, które mogą na dłużej zadomowić się w naszym serwisie, wzbogacić go, wnieść coś od siebie.
Ja nijak tego bloga nie promuję jednak był czas gdy prostymi metodami pozycjonowałem go na wybrane, popularne frazy. Zaprzestałem tego (co łatwo zauważyć na wykresie
) gdy dotarło do mnie, że bardziej sobie i stronie szkodzę niż pomagam. Przy prowadzeniu swoich stron pamiętajcie aby nie dać się ponieść magii cyferek. Czasami naprawdę lepiej mieć mniejsze statystyki…
Na koniec nie pozostaje mi nic innego jak tylko życzyć wszystkim bardzo popularnych serwisów z bardzo zaangażowanymi społecznościami
Do zobaczenia w roku 2010!

Jeszcze gdy pracowałem dla Telestar, pojawiały się plotki, że osada pójdzie pod młotek a kupnem są zainteresowani ludzie z wp.pl. Ta historyjka krążyła przez kilka miesięcy ale strona traciła na popularności, nic przy niej nie było robione i pewnie był to jeden z głównych powodów dla których transakcja nie doszła do skutku. O ile w ogóle było coś prawdziwego w tej informacji…
Kilka osób mnie pytało czy i jakie mam zainstalowane statystyki na swoim blogu dlatego postanowiłem napisać na ten temat kilka zdań.
Blog przede wszystkim o Internecie i mojej pasji jaką jest tworzenie stron www. Ale nie ograniczam się do jednej tematyki, piszę o wszystkim o czym mam ochotę :-)