Wyłączona rejestracja

19 marca 2009

Od dzisiaj na blogu nie można się rejestrować. Podczas jego zakładania zostawiłem tą możliwość z myślą o przyszłości, planowałem np. powiadamianie zarejestrowanych osób o nowościach etc. To jednak nie ma sensu. Są pluginy, które pozwalają dodać do bloga funkcjonalność newslettera a odkąd stały się popularne tak zwane „precle” to na wszystkich wordpress’ach zaczęło się rejestrować mnóstwo botów :/ Wynikiem tego było ponad 300 zarejestrowanych kont z czego zapewne większość to automaty.

W związku z powyższym, skasowałem wszystkie konta. Przepraszam tych, którzy się ręcznie zarejestrowali ale i tak nie mieliście z nich żadnego pożytku :P

Dodaj komentarz

4 odpowiedzi dla tego wpisu

  1. elgo napisał:

    witam, a pro po komentarzy/rejestracji ;-) po przeniesieniu na inny serwer mam problem z datowaniem komentarzy – każdy komentarz wyświetla się z dniem wystawienie wpisu, a nie komentarza – mógłbyś mi pomóc zlokalizować problem, pewnie odpowiedzialny jest za to them, bo na defaultowym jest ok.
    Pozdrawiam radek

  2. elgo napisał:

    ;-) czasami jak coś napiszę albo powiem na „głos” dochodzę do jakiegoś rozwiązania i tak się stało teraz – podmieniłem defaultowy plik i jest ok, trzeba tylko spolszczyć – dzięki za możliwość wypowiedzenia się ;-)

  3. Mr.LockY napisał:

    Nie pomyślałeś o stworzeniu newslettera? Prosta sprawa, każdy nowy wpis jest rozsyłany do zapisanych czytelników – chętnie bym się zapisał. Ze względu na to, że operuję na 4, czasem 5 komputerach nie korzystam z RSSów a na Twojego bloga zaglądam rzadko.

  4. MariuszT napisał:

    Pochlebia mi, że w ogóle tu wchodzisz ;)

    A tak już całkiem na serio to problem jest istotny. Chciałbym móc poświęcić dużo więcej czasu na pisanie, lubię to i mam wiele pomysłów na tematy. Daję radę niestety publikować maksymalnie kilka artykułów w miesiącu. Z tego powodu nie angażuję się wcale w promocję bloga, nie zależy mi na statystykach. Chociaż oczywiście bardzo mnie cieszy gdy ludzie doceniają moją pracę.

    Nad newsletterem można byłoby jednak pomyśleć. Przyjrzę się istniejącym rozwiązaniom. Chociaż pewnie znowu będę musiał coś dostosowywać, coś tłumaczyć itd. :)

Odpowiedz



Podobne wpisy: